Szłam powoli i nagle pośpiesznie coś na mnie wpadło. Był to pomarańczowy basior z wielkimi uszami.
- Przepraszam. - Uśmiechnęłam się do niego.
- Nie przepraszaj, to ja się śpieszyłem. - Burknął i popatrzył na mnie pewnym siebie spojrzeniem.
- Jestem Kaito. - Przedstawił się wilk.
- Mam na imię Vindi. Miło mi Kaito. - powiedziałam i zwróciłam się w kierunku Kryształowej Łąki. Nagle przede mnie wybiegł Kaito z pytającym spojrzeniem.
- Masz watahe? - Zapytał. Pokręciłam przecząco łbem.
- A chciałabyś dołączyć? - Znów spytał z uśmiechem na pysku.
Przez chwilę się zastanawiałam, ale wiedziałam co powiedzieć.
- Oczywiście. - Odpowiedziałam.
- Jestem alfą watahy. - Powiedział Kaito.
- Miło. - Podniosłam kąciki ust by wiedział że się uśmiecham.
- Są tu jakieś inne wilki? - Spytałam alfe.
- Pewne. Możesz ich poznać. - Powiedział u ruszył w jakimś kierunku a ja poszłam za nim.
<Kaito?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz