- Mnie nic nie zniszczy. - mówię z przekonaniem, i wchodzę do ogrodu. Nie czuję niczego specjalnego.
- Czekaj! - słyszę za sobą głos Kaitka. - idę z tobą. - mówi nieco zrezygnowany.
- Jak chcesz. - wzruszające ramionami, po czym czekam aż basior się z mną zrówna. Wnet krajobraz się zmienia, i jak okiem sięgnąć widać jedynie drzewa o czerwonych liściach w kształcie serc.
- No nie. - mruczę, patrząc z pogardą na liście.
Kaito? Brak weny xd
- Czekaj! - słyszę za sobą głos Kaitka. - idę z tobą. - mówi nieco zrezygnowany.
- Jak chcesz. - wzruszające ramionami, po czym czekam aż basior się z mną zrówna. Wnet krajobraz się zmienia, i jak okiem sięgnąć widać jedynie drzewa o czerwonych liściach w kształcie serc.
- No nie. - mruczę, patrząc z pogardą na liście.
Kaito? Brak weny xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz