środa, 20 lipca 2016

Od Azure CD Eris


- I tak nie zrozumiesz. - mówię z niespodziewaną łagodnością w głosie. Eris jednak patrzy na mnie zszokowana, a słońce pięknie błyszczało w jej oczach
- Ale, nirady... - Eris zaczęła niepewnie, jakby próbując zobaczyć coś przez mgłę, jakby usiłowała sobie coś przypomnieć. Jej wzrok, zakotwiczony na mnie, mimo to jakby odległy o tysiąc kilometrów, wadera przede mną stojąca myślami była gdzie indziej.
- Nirady. - szepczę, dochodzi do mnie, jakie słowa właśnie wypowiedziała Eris. Nirady, istoty które tak dotkliwie nas skrzywdziły. Przypomniałem sobie ich wygląd, kamienne ciała z czarnymi oczami o pustym, chłodnym wzroku. Eris myślała o tym samym, bowiem widziałem, jak zadrżała ze strachu. Torturowały mnie, ale nie okazywały mi większej uwagi. Jeśli zainteresowali się Eris, jakim próbom ją poddawali? Powstrzymałem nagłą chęć objęcia jej i pocieszenia, nie mogłem tego zrobić.
- Ocuful. Ich mistrz. - Wilczyca zamknęła oczy, w próbie odgonienia od siebie tych wspomnień.
Eris? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz